Ówczesny prezes spółki Jason Bitter (zrezygnował ze stanowiska w lipcu) przekonywał, że znalazł inwestora, który zgodził się zasilić firmę kwotą 16,5 mln euro i udzielić jej 5 mln euro krótkoterminowej pożyczki. Okazało się jednak, że nic z tego nie wyszło. "Walczyliśmy do ostatniej chwili, ale się nie udało. Przepraszamy podróżnych" - napisała spółka w komunikacie.
SkyEurope to nie pierwsza ofiara zastoju na rynku lotniczym. W ubiegłym roku o zamknięciu Centralwings zdecydował LOT. Czy możemy spodziewać się wkrótce kolejnych bankructw? Eksperci uspokajają, że nie. "Przykład Sky Europe jest jednostkowy. Ta linia od początku była źle zarządzana" - mówi Zbigniew Sałek, wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk.