
Jak się okazuje, zapewnienia o tym, że Houston już od dawna nie prowadziła imprezowego trybu życia były nieprawdą.
Podobno od dwóch miesięcy, czyli od połowy grudnia Whitney bezustannie się bawiła - piła i brała narkotyki. Wróciła do starych przyzwyczajeń.
Czy nikt tego nie dostrzegał i nie usiłował jej pomóc?