Trafił do Renault dzięki kredytowi ojca
2010-02-01 23:08:57

"Wiadomo, że przychodząc do teamu Formuły 1, kierowca musi ściągnąć za sobą sponsora. Mój syn go nie miał, dlatego ja nim zostałem. Na kredyt" - wyznał Aleksander Pietrow, którego długi dzięki pieniądzom zarobionym w Renault spłaci syn Witalij.

Menedżerka Pietrowa przyznała, że razem z Witalijem w drodze do F1 popełnili kilka błędów, wybierając nie te serie wyścigów, które trzeba. Dlatego dopiero w wieku 25 lat trafił on do elity kierowców. O krok od podpisania umowy z Renault Rosjanin był już rok temu, ale ostatecznie udało się to dopiero teraz.

czytaj dalej

"Dzisiejsze Renault to zespół młodych, bardzo mądrych ludzi, którzy wiedzą, dokąd zmierzają. Cel francuskiej grupy jest jasny - w ciągu roku zdobyć tytuł mistrza świata. Rozmawialiśmy już z dwoma autorytetami, szanowanymi w całym kraju znanymi ludźmi, a także szefem komitetu kultury fizycznej i sportu w Dumie oraz prezydentem federacji motorowej w sprawie listu do premiera Putina. Mam nadzieję, że Władimir Władimirowicz zwróci uwagę na to, że rosyjski kierowca ma szansę wejść do światowej elity w tak popularnym sporcie jak F1. Musimy tę szansę wykorzystać. Ktoś musi Witalija wspomóc" - zdradziła Kosaczenko.

Następna strona
Poprzednia strona
(3/5)