W poniedziałek, pierwszego dnia testów Polak zamykał zestawienie osiągów ośmiu kierowców obecnych na torze. Do najlepszego z nich Felipe Massy z Ferrari tracił 2,5 sekundy. Wczoraj testowano siedem bolidów, znów najlepszy był Massa - najwyraźniej zupełnie już wyzdrowiał po groźnym wypadku na Hungaroringu. Kubica poprawiał się z kółka na kółko (przejechał 119) - wreszcie od tempa Brazylijczyka dzieliło go tylko 0,7 sekundy. Nie miał szans nadrobić tej straty, bo na pięć minut przed końcem wczorajszej sesji jego R30 odmówił posłuszeństwa. Zatrzymał się na torze obok alei serwisowej, ale do garażu swojego teamu Polak musiał wracać piechotą.