Metal Galati to klub zarządzany i sponsorowany przez jednego człowieka. Prezes klubu jest bogatym człowiekiem, właścicielem dużego przedsiębiorstwa. Niestety, z powodu kryzysu gospodarczego wpadł w kłopoty, które automatycznie przeniosły się na klub. Przypomina to sytuację Gosi Glinki w Murcii. Tam też prezesem był bogaty człowiek, który w pewnym momencie przestał płacić i Gośka została bez pensji. Musiała się sądzić.
PS: Pani też idzie do sądu?
Oczywiście. Będę się domagała wypłacenia całego podpisanego kontraktu. Mam świadomość, że proces będzie trwał długo, ale jakie mam wyjście?
PS: Może, mimo wszystko, warto było dać prezesowi szansę i zostać w Galati? Przecież we wszystkich ligach okna transferowe są już pozamykane.
Czytaj dalej >>>