"Z relacji dziewczyny wynika, że na klatce schodowej wielorodzinnego budynku nieznany mężczyzna zaszedł ją od tyły i przyłożył do szyi jakiś przedmiot. W tym momencie został spłoszony przez innych lokatorów i uciekł" - relacjonował rzecznik lubuskiej policji Marek Waraksa. Jak dodał, pokrzywdzonej nic się nie stało, nie potrafi jednak opisać napastnika. Policja sprawdza, czy atak może mieć związek z napaściami na kobiety w Zielonej Górze.
Policja z tego miasta szuka sprawcy bądź sprawców brutalnych napadów na kobiety na tle seksualnym. Pierwszy z nich wydarzył się 9 stycznia. Jedna z kilku późniejszych napaści miała miejsce w pobliskiej Świdnicy.
Ofiarami są kobiety w wieku od 16 do 32 lat. We wszystkich przypadkach sprawca używał ostrego, niebezpiecznego narzędzia. W czterech - zaatakował idącą kobietę od tyłu, próbując ją przewrócić. W dwóch przypadkach zgwałcił swoje ofiary.