
IPN stwierdził, że materiał, które zebrały autorki głośnego filmu "Trzech kumpli" (o przyjaźni Pyjasa, Maleszki i Wildsteina) jest szczególnie cenny - pisze "Rzeczpospolita". "Niewykorzystanych w tym obrazie nagrań jest ok. 300 - 400 godzin. TVN zgodziła się je przekazać. Trwa opracowywanie i spisywanie ścieżki dźwiękowej wypowiadających się osób, co ułatwi mi pracę" - powiedział "Rzeczpospolitej" Ireneusz Kunert, prokurator z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który od maja 2008 roku prowadzi piąte już śledztwo w tej sprawie. PN liczy na to, że uda się teraz rozwikłać sprawę, bo nowi świadkowie chcą zeznawać. Gdyby przerwali milczenie w czasach PRL, nawet ówczesne władze nie mogłyby umorzyć śledztwa. "Kilku świadków, być może na skutek wyrzutów sumienia, po latach samo zdecydowało się zgłosić do prokuratora. Niektórzy nadal się boją wpływów ludzi dawnej SB" - mówi "Rz" Ireneusz Kunert.