Katerina Zohnova dziękowała kibicom "Białej Gwiazdy". "Znów nam bardzo pomogli. W drugiej połowie ich doping podwajał nasze siły. Myślę, że koszykarki z Brna nie są przyzwyczajone do takich warunków, do takiego sposobu kibicowania. W czeskiej lidze na mecze nie przychodzi dużo osób. Nawet, kiedy jest pełna hala, to kibice co prawda starają się wspierać swój zespół, ale nie jest to tak gorący doping jak tutaj, w Krakowie."
Co prawda Zohnova jest Czeszką, ale nie myślała o tym, że pozbawia szans na sukces czeski zespół. "Nie myślałam o tym. Koszykarki z Brna były po prostu konkurentkami do osiągnięcia celu."