Tak powinna wyglądać gra dla dwóch
2010-02-13 19:40:16

Tryb kooperacji w „Splinter Cell: Conviction” nie powiela tego błędu. Nie zepsuje zabawy samotnym agentom, bo nie jest zintegrowany z główną opowieścią. To oddzielny moduł, tworzony przez osobną ekipę. Przedstawione w nim wydarzenia poprzedzają historię, którą opowie zasadnicza fabuła gry. Bohaterami są dwaj agenci: Amerykanin z Trzeciego Eszelonu, wymyślonej przez Toma Clancy’ego tajnej filii Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, oraz Rosjanin z podobnej elitarnej formacji. Dziennikarzom zaproszonym na zamknięty pokaz w Londynie zaprezentowano fragment misji w podziemiach Moskwy. Każdy z nas dostał niańkę – przedstawiciela studia – i ruszyliśmy w bój. Celem było przedostanie się do człowieka, który wiedział coś istotnego, i wyciśnięcie tej informacji.

Następna strona
Poprzednia strona
(3/6)