Niezapomniane piaski księcia Persji
2010-01-29 17:32:17

Nim zaczniemy podziwiać kocie ruchy księcia i efekty jego magii, dech w piersiach zaprą nam widoki. Pierwsza scena przedstawia atak na pałac. Wielopoziomowe miasto, ukryte pośród piaskowych skał, otaczają wysokie mury. Uwagę przykuwają elementy architektury antycznych perskich miast (kolumny, bramy strzeżone przez zwierzęta), helleńskie inspiracje (spiętrzenie zabudowy), muzułmańskie kompleksy świątynne (cebulowe kopuły, minarety, kolorowe mozaiki, delikatne detale). Metropolia przywodzi na myśl potężne wiekowe twierdze, takie jak Aleppo w Syrii (warowne mury obronne z wapiennych skał), rozbudowywane przez stulecia.

Gnanie przed siebie to błąd. Lepiej chłonąć widoki powoli. Podziwiać krągłe złote kopuły, ejwany zdobione arabeskami, mozaiki o skomplikowanych poligonalnych geometriach. Patrzeć na stalaktyty zwisające ze sklepień dziesiątek maleńkich sal mieniących się odblaskami promieni słońca w turkusowych kafelkach, imitujących za dnia czyste nocne niebo na pustynią, z którego jak z dłoni można wyczytać wszystkie zagadki kosmosu. Warto zatrzymać się przy przebogatych ornamentach, w zamierzeniu chroniących przed upałem delikatnych, warstwowych, ażurowych konstrukcjach, firanach z jedwabiu tak cienkiego, że unosi się jak mgła na ledwo wyczuwalnym wietrze. Dywany, sprawiające wrażenie miękkich niczym chmury, przyprawiają o zawroty głowy fantastyczną geometrią wzorów. To wszystko przywołuje niezwykłą atmosferę „Baśni tysiąca i jednej nocy”.

Następna strona
Poprzednia strona
(3/7)