"Prawo rzuca kobietom kłody pod nogi"
2010-03-08 13:22:13

Opisałabym ją tak: 10 tysięcy przepracowanych godzin, po to by mieć wystarczające kompetencje. Plus sprzyjające otoczenie, życzliwi ludzie, którzy widzieli, że się znam na sprawie i mam pomysł, jak rynek telekomunikacyjny zmieniać. Plus wiele szczęśliwych zbiegów okoliczności. I cała masa wyrzeczeń.

Polskie prawo pomaga kobietom w robieniu kariery?

Kompletnie nie. Jako pracodawca mam stuprocentowo sprzeczny interes z kobietami, które zatrudniam. Sytuacja, w której któraś z moich koleżanek zachodzi w ciążę i idzie na macierzyński, jest z jednej strony wielkim świętem. Z drugiej - dla mnie jako pracodawcy to prawdziwy dramat.

Przeżywa pani rozdwojenie jaźni?

Następna strona
Poprzednia strona
(2/5)