Koszty życia w Londynie są jednak o wiele wyższe niż w kraju. Joanna z Częstochowy, która pracuje jako kelnerka w muzealnej kawiarni National Galery, za wynajęcie pokoju w mieszkaniu na przedmieściach miasta płaci 400 funtów miesięcznie, za bilet na metro - 200 funtów, za jedzenie - kolejne 200 funtów. "Zostaje trochę pieniędzy na piwo i letnie wakacje" - przyznaje.
czytaj dalej
Lepiej nie przyjeżdżajcie
Nie należy jednak spodziewać się masowego powrotu Polaków do kraju. Dlaczego? Bardzo wielu traktowało wyjazd do Wielkiej Brytanii jako długie wakacje. "Teraz wpadli w pułapkę: wstyd im wrócić do Polski bo nie mają żadnych konkretnych oszczędności i nie mogą liczyć w kraju na dobrą pracę" - tłumaczy Krystyna Iglicka. Mówi wręcz o "straconym pokoleniu" setek tysięcy Polaków, którzy nie mają szans na założenie rodzin w Wielkiej Brytanii i pozostaną na marginesie tamtejszego pokolenia, ale do kraju też nie wrócą.