Budżet jednak wyjdzie na swoje. Bo zniżki dla biednych wejdą w życie w momencie uwolnienia cen prądu. A to oznacza, że za energię zapłacimy więcej. Według resortu gospodarki, rachunki Polaków muszą pójść w górę o 7 procent, by zrównoważyć niższe wpływy z podatków.