"W ZUS jest za dużo polityki"
2010-03-10 14:36:09
Co by nie kombinować przy systemie emerytalnym, to jeśli nie będzie nas pracowało więcej, niczego nie rozwiążemy. Na początku lat 90. ZUS miał nadwyżki. Dopiero w wyniku zmian demograficznych doszliśmy do obecnej sytuacji - mówi Jerzy Osiatyński.

Paulina Nowosielska: ZUS tonie, a nasze emerytury są zagrożone? Jerzy Osiatyński*: Sprawa jest poważna, kiedy popatrzeć, jakie są przyczyny narastającego deficytu w systemie ubezpieczeń społecznych. Otóż liczba niepracujących w relacji do pracujących od lat powiększa się, głównie za sprawą czynników demograficznych. I dziś mamy trzy rozwiązania. Albo podnieść składkę emerytalną, albo obniżyć przeciętną relacje emerytury do płacy, albo zahamować proces zwiększania się liczby emerytów w stosunku do liczby pracujących.

Następna strona
(1/7)