"Jakież było jednak zdziwienie pracowników telewizji, gdy na spotkaniu usłyszeli o kolejnych i do tego szalonych oczekiwaniach gwiazdy. Piosenkarka choć miała już zagwarantowane 35 tysięcy za odcinek zażądała ponoć aż 50 tysięcy. Kolejnym istotnym powodem fiaska w rozmowach było też żądanie kancelarii prawnej Edyty. Chciała ona aby Polsat ograniczył swobodę wypowiedzi Dodzie i nałożył na nią kary finansowe jeśli ta powie coś niestosownego w sprawie Górniak" - pisze "Fakt".
Polsat nie mógł spełnić oczekiwań gwiazdy i rozmowy skończyły się na niczym. Polast ma pokazać w tym roku jubileuszowy koncert Góniak na festiwalu Top Trendy. Piosenkarka świętuje dwadzieścia lat pracy artystycznej.
"W stacji coraz głośniej mówi się jednak, że Górniak swoją postawą może wszystko popsuć" - pisze "Fakt'.
Marczuk znów jest blondynką