Austriacki dostojnik kościelny, jeden z największych autorytetów wśród kardynałów, nie wyjaśnił, na czym zmiana ta miałyby polegać. "Dosyć ze skandalami. Jak to możliwe, że jesteśmy uważani za podejrzanych o wykroczenia, których nie popełniliśmy? Dlaczego zawsze pojawiają się wątpliwości pod adresem całego Kościoła?" - zapytał arcybiskup Wiednia.