Mają, kiedyś napisałem piosenkę "Jestem tylko przechodniem" pod wrażeniem wydarzeń z 11 września. A na nowej płycie jest np. "Jego wzrok, Jego gest, Jego imię", która powstała niedługo po tym, jak zobaczyłem w telewizorze scenę z pogrzebu papieża, kiedy wiatr przewracał kartki Pisma Świętego. Trzeba ostrzyć wrażliwość do wychwytywania takich "zbiegów okoliczności".
Celowo używa pan archaicznego słownictwa?
Podoba mi się to, że w obrębie piosenki popularnej jest ono bardzo widoczne. Nie potrzeba stosować żadnych chwytów, żeby zwrócić uwagę na treść. Wystarczy przywrócić słowo, które wypadło z obiegu albo zamiast niego pojawiło się nowe, podobno lepsze. Mam na co dzień do czynienia z młodzieżowym językiem, dzięki moim dzieciom, i fascynuje mnie ich sposób komunikacji. Mam też wrażenie, że niedługo będą się porozumiewały za pomocą ruchów kciuka, już nawet bez użycia komórki. Ale dla mnie archaiczność jest bliska tożsamości.