
W czwartek sejmowa komisja śledcza ds. Krzysztofa Olewnika powróciła do wątku kradzieży policyjnego samochodu z aktami śledztwa w sprawie porwania mężczyzny. Stało się to tuż po zatrzymaniu w czerwcu 2004 r. jednego ze sprawców - Sławomira Kościuka, któremu jednak nie postawiono wówczas zarzutu udziału w porwaniu, lecz - po uchyleniu tej decyzji prowadzącego śledztwo - przesłuchano jako świadka i zwolniono do domu.