Wszystko przez zmianę prawa energetycznego. Bo do tej pory tylko rząd, na wniosek ministra gospodarki, mógł zdecydować o tym, które miasto odciąć od sieci. Jednocześnie jednak, gdy okaże się, że prąd odłączono bez żadnych podstaw, to każda, pozbawiona energii rodzina, może domagać się 5 tysięcy złotych odszkodowania.