Kornelia Marek nie była zbytnio rozmowna. "Ja czekam na wynik próbki B 19 marca. Jestem w wierze, że wynik będzie negatywny" - stwierdziła tylko i czym prędzej opuściła lotnisko.
Badania próbki pobranej od biegaczki po biegu sztafetowym wykazały obecność w jej organizmie niedozwolonego środka - EPO, czyli erytropoetyny. Teraz pozostaje czekać na wyniki badań próbki B.