Kto ochronił zabójcę generała Papały?
2010-03-11 19:31:48
Policjanci i prokuratorzy ochronili zabójcę Papały fot.
Przez ponad 12 lat policjanci i prokuratorzy badający sprawę zabójstwa generała Marka Papały ignorowali ślady krwi, które mógł zostawić zabójca. Nie wykonali odpowiednich badań - mimo polecenia prokuratora, który skontrolował ich pracę. Gdyby to zrobili, mogliby poznać, kim był morderca byłego szefa policji.

Do dzisiaj nie wiadomo, kim był człowiek, który wieczorem 25 czerwca 1998 roku jednym strzałem zabił Marka Papałę. Świadkowie widzieli tylko sylwetkę mężczyzny, uciekającego spod bloku przy ulicy Rzymowskiego na warszawskim Służewcu. Policja i prokuratura z zeznań świadków odtworzyły drogę ucieczki mordercy. Mniej więcej w tym samym miejscu, w którym policyjne psy zgubiły trop zabójcy, na asfaltowym chodniku policjanci zobaczyli kilkanaście brązowych plam. Technicy wycięli kawałki asfaltu. Okazało się, że ciemne plamy to ludzka krew.

Następna strona
(1/6)