Słabo wykształceni skazani na bezrobocie?
2010-03-11 20:37:45

Jak z tym jest u nas? "Nie mam czasu na szkolenia. Poza tym nie widzę potrzeby" - stwierdził portier pytany przez ankietera Pentora. Pracownia ta analizowała, jak poprawić pozycję na rynku pracy najsłabiej wykształconych Polaków. "Na co by mnie można było wysłać?" - dziwiła się jedna ze sprzątaczek. Inny sprzątający pytał, jaki to miałby być rozwój, skoro w pracy sprząta i w domu też. Wielu pytanych mówiło, że czują się cenieni w pracy. Nierzadko nieadekwatnie do faktycznej sytuacji. "Jak mnie wybrali do tej pracy, to znaczy, że mam wystarczające umiejętności. Wszystko potrafię zrobić, szybko poduszkę uszyć, nawet nie patrząc na rysunki" - mówi jedna ze szwaczek biorących udział w badaniu.

Pentor przepytał ponad tysiąc takich osób. Tylko co piąta deklarowała, że mogłaby się dokształcić zawodowo. Skąd taki opór przed podnoszeniem kwalifikacji? "Takie osoby nie mają motywacji, bo nie widzą natychmiastowych korzyści. Boją się, że ktoś ich jeszcze naciągnie na pieniądze za kurs, a oni i tak zostaną bez pracy" - mówi współautor badania socjolog Jacek Szut. Wśród pytanych było wielu bezrobotnych, którzy nie widzieli sensu szkoleń, bo najczęściej przeszli już takie kursy organizowane przez urząd pracy. Ale i tak nie znaleźli zatrudnienia.

czytaj dalej

Następna strona
Poprzednia strona
(2/4)