Skutek? Rynek napraw nowych samochodów przejmą autoryzowane przez koncerny stacje obsługi pojazdów. A te swoją pracę wyceniają znacznie drożej niż niezależne warsztaty. Konkurencja gwałtownie się skurczy.
"Mamy do czynienia z paradoksem. Komisja oddaje rynek we władztwo dużych koncernów" - alarmuje Marek Konieczny, prezes Związku Dilerów Samochodów. O ile więcej za serwisowanie aut zapłacą polscy kierowcy?
Jak twierdzi Zenon Kosicki, asystent zarządu Inter Cars, największego niezależnego dostawcy części w Polsce, obecnie poza autoryzowanymi stacjami odbywa się co siódma naprawa. Średni koszt usługi w warsztatach autoryzowanych w Warszawie wynosi około 200 zł za tzw. roboczogodzinę. Tymczasem w niezależnym warsztacie ten koszt jest wyceniany na 90 zł. O 30 - 40 proc. tańsze są też części zamienne, które są porównywalnej jakości, a różni je tylko pudełko. Dlatego też aż dwie trzecie części na rynku wartym 12 mld zł rocznie to tzw. zamienniki.