Korzystanie z in vitro przez pary heteroseksualne, żyjące w związkach nieformalnych, akceptuje ponad połowa ankietowanych (58 proc.), a co trzeci badany (32 proc.) wyraża sprzeciw. Najmniej ankietowanych (43 proc.) byłoby skłonnych zgodzić się na to, aby z zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego korzystały samotne kobiety pragnące mieć potomstwo.
Relatywnie najczęściej przeprowadzanie zabiegów in vitro akceptują osoby mające od 25 do 34 lat, mieszkańcy miast liczących powyżej 100 tys. ludności, respondenci z wykształceniem średnim i wyższym oraz ludzie najlepiej sytuowani.
CEL WAŻNIEJSZY NIŻ ŚRODKI
Ponad połowa respondentów (56 proc.) podziela opinię, że ważniejsza jest skuteczność in vitro niż to, czy wszystkie zarodki zostaną w przyszłości przeniesione do organizmu kobiety i będą miały szansę się rozwijać. Przeciw tworzeniu dodatkowych zarodków jest blisko co trzeci ankietowany (29 proc.).
Zdecydowana większość dorosłych Polaków (84 proc.) zna stanowisko Kościoła katolickiego w kwestii zapłodnienia in vitro. Tylko bardzo nieliczni uważają, że Kościół akceptuje tę technikę (1 proc.) lub że nie zajmuje jednoznacznego stanowiska w tej sprawie (4 proc.).
GRZESZĄ CZY NIE GRZESZĄ?