A Legia jeszcze nigdy tak nie potrzebowała kibiców. A raczej ich pieniędzy. Musi ich regularnie przychodzić na stadion tylu, by nie tylko pokryli roczny koszt utrzymania obiektu, który wynosi około 9 mln złotych. Mają też dać zarobić klubowi. Dlatego spoty reklamowe Legii pojawiają się również w telewizji, internecie, w metrze czy kolejkach WKD. ITI wykorzysta w tych zachętach również sieć kin Multikino. Do chodzenia na Legię zachęcają jej najbardziej znani fani: Olaf Lubaszenko czy Wojciech Gąsowski. Mają przyciągnąć nie tylko młodych fanów, ale i tych, którzy pamiętają czasy świetności Legii w latach 70.
Do tej pory klub sprzedał nieco ponad 3,5 tys. karnetów. To niezbyt imponujący wynik. Stadion ma mieć 25 tys. miejsc, a docelowo 31 tys.. Tyle karnetów sprzedano by nawet bez promocji. Ale szefowie klubu są spokojni. Uważają, że gdy skończy się mundial, kibice przypomną sobie o polskiej lidze. – Wiemy z doświadczenia, że w okresie wakacyjnym, dla wielu wyjazdowym, kibice pomyślą o karnetach dopiero na kilka dni przed pierwszym gwizdkiem w meczu z Arsenalem – mówi Marek Drabczyk, członek zarządu Legii.