W przedostatni dzień czerwca, niedaleko molo w Brzeźnie (jedna z dzielnic Gdańska) w Zatoce Gdańskiej utonął 19-latek, który pływał w morzu z młodszym kolegą. Gdy postanowili wrócić na ląd, zabrakło mu sił i zaczął tonąć. 17-latek próbował ratować kolegę, na miejsce szybko przybyły też służby ratownicze. Mimo podjętej akcji reanimacyjnej 19-latek zmarł.
Na Podkarpaciu utonęły dotychczas dwie osoby, które odpoczywały nad wodą. Na początku lipca w zalewie w Wilczej Woli płetwonurkowie ze straży pożarnej wyłowili ciało 17-latka. Jak wynika z ustaleń policji, mężczyzna przebywał nad wodą z grupą znajomych. Młodzi ludzie pili piwo, po pewnym czasie 17-latek wraz z kolegą postanowił popływać. W pewnym momencie mężczyzna zaczął tonąć. Mimo wysiłków kolegi 17-latek utonął. Badania alkomatem wykazały, że większość znajomych ofiary było pod wpływem alkoholu.