Swą inicjatywę uzasadniają "skandalicznymi błędami" sędziów podczas mundialu w RPA, baraży do tych mistrzostw oraz Ligi Mistrzów. Przypominają też "notoryczny opór przedstawicieli FIFA", by wprowadzić analizowanie zapisu wideo w kontrowersyjnych sytuacjach. Tymczasem, dodają, skutecznie wprowadzono systemy wideo wspomagające sędziów w tenisie, turniejach snookera, krykieta, siatkówki, szermierki oraz hokeja na lodzie.
Apel, niezależnie od tego czy posłom uda się zebrać wymaganą większość podpisów liczącego 736 członków Parlamentu Europejskiego, pozostanie jednak tylko apelem, bo FIFA ma w tej sprawie wyłączne kompetencje. Także Komisja Europejska nie zajmuje stanowiska w tej sprawie, powiedziała w czwartek PAP rzeczniczka KE.