W pierwszych dniach pobytu najlepiej darować sobie największe atrakcje Barcelony. La Ramblę, najsłynniejszą ulicę miasta rojącą się od tancerzy i mimów, La Boquerię – XIX-wieczną halę targową, La Sagrada Familia, secesyjny kościół, wciąż niedokończony, uważany za największe osiągnięcie Gaudiego. Kłębiący się tłum, kilometrowe kolejki, kieszonkowcy – wszystko to może skutecznie zniechęcić do stolicy Katalonii, która nie jest jednak kobietą trudną, jeśli podejść do niej od odpowiedniej strony. Na przykład od ulicy Banys Nous i popularnego w tym mieście shoppingu.
Witryna galerii Amber Art jest jednym z wielu barcelońskich dzieł sztuki. Tym razem nie są to rzeźby czy malarstwo, ale biżuteria. I to nie z czego innego, jak rodzimego bałtyckiego złota, czyli bursztynu. Piękne formy łączone ze złotem lub kamieniami szlachetnymi to dzieło Diany Niewiadomskiej i Łukasza Majewicza, dwójki artystów z Gdańska.
Naszyjniki, w których bursztyny są wplatane w kolorowe sznurki, inspirowane kaszubską sztuką ludową, zwracają uwagę głównie turystów i ludzi młodych. Popularność bałtyckiego złota powoli zmienia obyczaje.