– Po przegranych wyborach prezydenckich PiS na nowo próbujeokreślić swoją polityczną tożsamość i za wszelką cenę chce odróżnić się odliberalnej Platformy – uważa dr Olgierd Annusewicz z Instytut Nauk PolitycznychUniwersytetu Warszawskiego. I dlatego partia stawia na silną obecność państwa wgospodarce. Świadczą o tym projekty ustaw już przygotowywane przez ekspertówPiS. W dokumencie dotyczącym nadzoru właścicielskiego nad spółkami SkarbuPaństwa – który jest odpowiedzią na czerwcową propozycję Rady Gospodarczej przypremierze – PiS będzie postulować stworzenie grupy państwowych spółek, którebędą wyłączone z procesu prywatyzacji. – Firmy energetyczne, paliwowe,gazoport, Polska Żegluga Morska czy LOT to wyznaczniki naszej państwowości,wizytówki naszego kraju. Nawet najbardziej liberalne kraje zachowują kontrolęnad takimi spółkami – tłumaczy poseł Marek Suski. – Już dziś w naszejgospodarce państwa jest za dużo, co ogranicza rozwój Polski – mówi RomanKluska, autor programu gospodarczego PiS sprzed trzech lat.