Na rynku mówi się, iż rząd nie wprowadzi dodatkowych mechanizmów ograniczających kredytowanie zakupów na rynku nieruchomości. To pchnęło wyraźnie do góry tamtejsze giełdowe indeksy, poprawiając jednocześnie sentyment wokół bardziej ryzykownych inwestycji. W efekcie zyskał na tym także i nasz złoty, który rano o godz. 10:00 oscylował wokół 4,12 zł za euro i 3,1750 zł za dolara. Sprawa Węgier nieco przycichła, część inwestorów liczy na to, iż rozmowy pomiędzy węgierskim rządem, a przedstawicielami MFW i UE zostaną szybko wznowione, co jednak samo w sobie może być trudne. W efekcie wystarczy jeden negatywny komentarz ze strony przedstawiciela którejś z agencji ratingowych, aby na rynku forinta było znów nerwowo. I ten fakt będzie ograniczać ewentualną aprecjację złotego.
Poza aukcjami długu w Eurolandzie dzisiaj w kalendarzu mamy też publikacje wyników kolejnych spółek z USA, w tym banku Goldman Sachs o godz. 14:00. Pół godziny później podane zostaną informacje nt. liczby wydanych pozwoleń na budowę domów i rozpoczętych budów w czerwcu.