"Rzeczpospolita" ujawnia wyniki kontroli, jaką w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego przeprowadzili inspektorzy Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA). Według gazety, raport z kontroli był dla ULC miażdżący. Urzędnicy EASA zapukali do biura ULC na początku 2010 r. Wzięli pod lupę jedną z najważniejszych komórek urzędu - Departament Operacyjno-Lotniczy, który wydaje firmom dokumenty, bez których nie można świadczyć odpłatnie żadnych usług lotniczych w Polsce.