Połowa "jedynek" na listach PO dla kobiet
2010-09-09 16:38:00

"W Platformie mamy dużo kobiet na listach, ale chcemy zwiększyć ich wybieralność. W ramach naszych 'rozmów parytetowych' w PO słyszałam o tych dwóch rozwiązaniach jako o alternatywnych, czyli albo 50 proc. 'jedynek' dla kobiet, albo minimum dwie kobiety w pierwszej piątce. Gdyby zastosować to drugie rozwiązanie, oznaczałoby ono 40 proc. kobiet na miejscach 'biorących'. Ostatecznych rozstrzygnięć jeszcze nie ma" - powiedziała PAP Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, posłanka PO zaangażowana w sprawę parytetów.

Kozłowska-Rajewicz zadeklarowała, że poprze propozycję połączenia tych dwóch mechanizmów - 50 proc. kobiet na "jedynkach" i przynajmniej dwóch kobiet w pierwszej piątce. "Ale myślę, że to mało realne, chociaż rozmowy o składach list ciągle się toczą. Na przykład w Poznaniu znacznie przybyło kobiet, które chcą kandydować. Wierzę, że przełoży się to na więcej mandatów dla kobiet" - powiedziała posłanka.

Przewodniczący mazowieckiej PO Andrzej Halicki podkreślił, że nie odbyło się jeszcze posiedzenie zarządu PO poświęcone tworzeniu list w wyborach samorządowych.

Następna strona
Poprzednia strona
(2/4)