Marek Jurek: Szef PiS jak założyciel Izraela
2010-09-09 10:59:00

"Czuję się jako człowiek przyjacielem Jarosława Kaczyńskiego, ja go rozumiem, dlatego że w gruncie rzeczy ta sprawa która się w tej chwili toczy, przypomina mi taki bardzo dramatyczny moment z historii Izraela, kiedy założyciel tego państwa, premier Ben Gurion właściwie zrezygnował z całej swojej działalności publicznej dla wyjaśnienia jednej sprawy, tak zwanej afery Lavone, w której zginęli niewinni, niepotrzebnie narażeni ludzie" - wyjaśnia Marek Jurek.

Polityk widzi jednak też pewne różnice. "Tylko że Ben Gurion odszedł ze swojej partii, stał się przywódcą małej partii, zszedł nawet na margines życia publicznego, bo uważał, że sprawiedliwości i odpowiedzialność jako szefa rządu nakazuje mu wyjaśnić tę sprawę do końca. Natomiast Kaczyński przygotowuje się do przejęcia władzy, nie w tym sensie czy on ma ochotę czy ma dobre perspektywy, ale jako lider opozycji jest człowiekiem, który ma objąć władzę w Polsce" - podkreśla Jurek.

Były marszałek nie ma wątpliwości: "Jego zły nastrój rzutuje na całe życie publiczne w Polsce".

Następna strona
Poprzednia strona
(2/3)